pl en

Kwiat paproci/Kolonia Artystyczna

Zalesie Dolne 12 - 24.11. 2017
Wernisaż 12.11 o godzinie 16.30
Spotkanie autorskie 19.11 o godzinie 17
www.koloniaartystyczna.pl
Kilka zdjęć z wystawy można zobaczyć w zakładce Fotografie/Kwiat paproci.

 

Kwiat paproci – przezwyciężanie samotności

„Samotność jest święta, prosta, nie zepsuta i najbardziej czysta ze wszystkich rzeczy ludzkich. (...) Samotność nie chce nikogo zwodzić, nikomu nie schlebia, nic nie ukrywa, nic nie zmyśla. Jest ona całkiem naga i bez ozdób, nie wystawia się na widok publiczny ani nie szuka oklasków”

Francesco Petrarca, De vita solitaria

W pewnym sensie człowiek zawsze jest sam. Choć jest istotą społeczną i w społeczeństwie żyje, choć tworzy sieci kontaktów i podtrzymuje relacje, jest taka część człowieczej egzystencji, której przeżyć wspólnie niepodobna. Jak na ironię, to właśnie sami w sobie i dla siebie przeżywamy najgłębiej i najautentyczniej, co pięknie opisał Petrarka. Wewnątrz nas maski opadają, nie ma przed kim udawać. Własna emocja rezonuje w duszy lub umyśle z największą intensywnością, jakiej kiedykolwiek doświadczymy. Narodziny i śmierć, radości i smutki kołaczą się w ludzkich wnętrzach, lecz mimo wysiłków, nie potrafimy bezpośrednio przekazać tych przeżyć drugiej osobie – na tym właśnie polega nieodłączna samotność człowieczej egzystencji. Odwieczną tęsknotą ludzkiej duszy jest aby tę samotność przezwyciężyć.

Porozumienie za pomocą intelektu nie zaspokaja naszej tęsknoty. Wypowiedziane słowa brzmią głucho, nie niosąc w sobie siły wewnętrznego przeżycia. Skazą przekazu logicznego jest jego jednostronność. Chce on być zrozumiały sam z siebie, bez odbiorcy i niezależnie od niego. Co jednak stanie się, gdy tęskniący człowiek zawierzy drugiemu i zacznie mówić w niepewności, jedynie w odbiorcy pokładając nadzieję na zrozumienie? Taka rozmowa będzie wymagać wysiłku od obu stron. Porozumienie nastąpi, jeśli rozmówca dysponuje już przeżyciami zbliżonymi do tych, które są przekazywane, zaś mówiący użyje słów, które te przeżycia rozbudzą. Komunikat w swej suchości zawiśnie przez chwilę w powietrzu – lecz zaraz w umyśle drugiego rozkwitnie, gdy poruszy czułą strunę jego własnych doświadczeń i wyzwoli błysk zrozumienia. Tak działa poezja.

Michał Jeliński w „Kwiecie paproci” posługuje się językiem poezji. Jego wystawa przypomina tomik wierszy, choć środkiem wyrazu miast słów są obrazy – i podobnie jak słowa, są one jedynie nośnikami treści. Jeliński utrwalił kadry z rzeczywistości, które rozbudziły jego przeżycia, jednak nie zdominował zdjęć swoją osobowością. Nie siląc się na sztuczny obiektywizm, to w sobie poszukiwał przeżyć uniwersalnych, w akcie tworzenia przebijając się przez kolejne warstwy ulotnych emocji, nastrojów, upodobań i poglądów w kierunku istoty swego człowieczeństwa. Oglądając jego fotografie ma się wrażenie, że autor usunął się w cień i pozwolił zdjęciom być lustrem tego, co pozostało w nim „bez niego”.

Twórca odcisnął piętno na swym dziele – nie sposób od tego uciec. Dzięki temu poprzez fotografie mamy okazję poznać Michała Jelińskiego w sposób, któremu nie dorównałyby nawet najdłuższe rozmowy. Jego wewnętrzny świat, zapisany w obrazach, stoi przed nami otworem. Ponieważ odbierać zdjęcia możemy tylko przez pryzmat naszych własnych doświadczeń i własnej wrażliwości, poznając jego poznajemy też siebie. Zręczność Jelińskiego polega jednak na tym, że nie narzuca widzowi swoich przeżyć; wykraczając poza to, co osobiste, tworzy obrazy dostępne dla każdego, pozostawia pole do swobodnego poszukiwania własnych przeżyć i interpretacji, wykraczających poza wrażenia autora. Obraz jest w rękach widza.

Pomimo „dostępności” obrazu, akt oglądania fotografii jest aktem wielkiego wysiłku. Można to porównać do poszukiwania kwiatu paproci, o czym Józef Ignacy Kraszewski pisał tak: „droga do kwiatu bardzo jest trudna i niebezpieczna, (...) różne strachy przeszkadzają, bronią, niedopuszczają i nadzwyczajnej odwagi potrzeba, aby zdobyć ten kwiat. Dalej jeszcze powiadają, że samego kwiatka w początku rozeznać trudno, bo się wydaje maleńki, brzydki, niepozorny”. Wszystkie te bariery są w nas samych. Warto jednak szukać, gdyż „dopiero urwany [kwiat] przemienia się w cudownej piękności i jasności kielich”. Jeżeli widz powtórzy wysiłek twórcy w docieraniu do przeżyć zawartych w obrazie, wtedy obaj po trosze przezwyciężą samotność i odnajdą wspólny kwiat paproci.

Marcin Bogdanowicz

 

Wystawa powstała dzięki stypendium twórczemu Burmistrza Piaseczna.

Partnerem technologicznym wystawy jest firma MEDIKON Polska Sp. z o.o.
Kolorowe fotografie prezentowane na wystawie, zostały wydrukowane na ploterze Canon imagePROGRAF
PRO-2000 na archiwalnym papierze barytowym FOMEI Collection Baryta Mono 290.
Odbitki czarno-białe zostały zrobione analogowo na barytowym papierze ILFORD Multigrade FB Classic.

Partnerami wystawy są FOTO-GRAFIKA i Polskie Stowarzyszenie Fotograficzne EKWIWALENTY.

Partonat medialny FOTOPOLIS.

 

 Wszystko co oddycha/Galeria Atelier Fundacja Wspierania Kultury "Na Styku"

Chełm 22.04 - 19.05.2016
Wernisaż i spotkanie autorskie 22.04.2016, godzina 18

Puszcza Białowieska jest ostatnim naturalnym lasem w Europie. Zaczęła się kształtować około dziesięciu tysięcy lat temu. Co można poczuć w tak pierwotnym lesie? Autor fotografii przez pięć lat starał się wyczuć rytm puszczy i poruszać się zgodnie z nim. Zakole rzeki, zakręt drogi, ścieżka zwierząt prowokowały do sprawdzenia, co jest dalej? Dokąd prowadzą? Las stał się dla niego miejscem spotkania, które wywoływało różne emocje i budziło refleksje.
Wszystko co oddycha – jak na przykład rosochate konary dębów, samotny wilk na drodze, pnie drzew strzelające na mrozie – było dla autora inspiracją. Uważna obserwacja puszczy pozwalała mu poznać lepiej również samego siebie. Wystawa jest także zwierciadłem twórcy. Powstało ono w momencie zetknięcia
z Puszczą Białowieską, w chwili doświadczenia jej pierwotnej dzikości różnymi zmysłami, a na końcu stało się osobistą jej interpretacją.

Wystawa "Wszystko co oddycha" prezentowana w Galerii Atelier w Chełmie składa się z 21 fotografii i filmu dokumentalnego pokazującego kulisy pracy Michała Jelińskiego w Puszczy Białowieskiej.

 

Ekwiwalenty/Dzielnica 19, Warszawa 01.04 - 28.04.2016

Wystawa zbiorowa Polskiego Stowarzyszenia Fotograficznego Ekawiwalenty

Wernisaż: 1 kwietnia 2016, piątek, godz. 18:00
Oprowadzenie kuratorskie: 9 kwietnia 2016, sobota, godz. 15.00
Spotkanie autorskie: 15 kwietnia 2016, piątek, godz. 19.00
Godziny otwarcia: pon-pt : 16.00-20.00, sob-nie godz. 12.00-18.00
Adres: 19 Dzielnica, ul. Kolejowa 47A, lok. U7, Warszawa

Stowarzyszenie Ekwiwalenty zgromadziło ludzi bardzo różnych zawodów, w różnym wieku. Niektórzy mają za sobą lata pracy artystycznej, wystawy, publikacje i nagrody w konkursach. Inni niedawno rozpoczęli swoją fotograficzną drogę twórczą. Łączy ich wspólne spojrzenie na fotografię. Niniejsza wystawa zbiorowa jest pierwszym wspólnym wydarzeniem, które pokaże skromną część ich dorobku artystycznego. Cel najważniejszy to przybliżenie szerszej publiczności ekwiwalentności w fotografii.

Zarówno nazwa Stowarzyszenia, jak i tytuł wystawy zbiorowej, wywodzą się z terminu fotograficznego powstałego w Stanach Zjednoczonych w trzeciej dekadzie XX wieku. W tym czasie, szczególnie w Europie, sztuka fotograficzna odchodziła od wiernego oddawania rzeczywistości w stronę eksperymentu i abstrakcji. Pojęcia ekwiwalentności po raz pierwszy użył w cyklu fotografii "Equivalence" Alfred Stieglitz. Kompletną regułę opracował i opublikował znacznie później (1963) Minor White, który swoje korzenie artystyczne wywodzi z Grupy f64. Grupa powstała w roku 1932 z inicjatywy Ansela Adamsa, Willarda Van Dyke’a i Imogen Cunningham. W jej składzie znalazł się też Edward Weston. Jego fotografie późniejszego okresu mają mniej dosłowny przekaz – są bardziej wrażeniowe. Twórczość Westona można umieścić pomiędzy pejzażystą Adamsem a wrażeniowo fotografującym Minorem Whitem. White poszerzył swoje poszukiwania o filozofię
i rozwój świadomości –budował obraz bazując na własnych przeżyciach. Ekwiwalentność w swojej późniejszej twórczości rozwijają Paul Caponigro, Frederick Sommer, John Daido Loori.

Podstawą pracy fotografa-ekwiwalentalisty jest skupienie na własnych przeżyciach. Zdjęcia stają się zapisem doznań i emocji z momentu powstawania. Tych obrazów nie odczytuje się intelektualnie, ponieważ – zgodnie
z zamierzeniami ich autorów – wykraczają one poza fizyczność obiektów, poza mierzalne formy, poza symbolikę, bariery językowe i kulturowe. Nie dają się jasno sklasyfikować na fotografię krajobrazową, abstrakcyjną lub kreacyjną.

 Minor White regułę ekwiwalentu obrazuje w ten sposób: […] Kiedy fotograf przedstawia nam, czym jest dla niego ekwiwalent, opowie o jego wpływie na emocje: "Miałem pewne uczucie wobec czegoś i tak przedstawiam metaforę tego uczucia". […]

 Wrażenia twórcy zawarte w fotografii wyzwalają pewne emocje u odbiorcy, który na tę fotografię patrzy
– obiekt zarejestrowany na zdjęciu przestaje być istotny, staje się uniwersalny i służy przekazaniu bodźców emocjonalnych, pozaintelektualnych. Do ich odbioru nie są potrzebne kontekst, lokalizacja, czas, osoby. Potrzebna jest intuicja, empatia. Zdjęcia są odbiciem, zamiennikiem, odzwierciedleniem – a więc ekwiwalentem – emocji, wspomnień, wrażeń twórcy. Odbiorca może interpretować obrazy w dowolny sposób, także całkiem odmiennie niż autor.

 Na wystawie zostaną zaprezentowane 84 prace czternastu autorów. Zdjęcia zostały wykonane w standardzie archiwalnym, są to wydruki fotograficzne lub odbitki powiększone ręcznie. Prezentowane fotografie nie mają tytułów, czasami tylko podane jest miejsce i data ich wykonania.

 Karol Bagiński - kurator wystawy

Lista alfabetyczna autorów, członków Polskiego Stowarzyszenie Fotograficznego EKWIWALENTY: Karol Bagiński, Marcin Bogdanowicz, Adrian Czechowski, Aleksandra Drutkowska, Katarzyna Dyszyńska, Michał Jeliński, Zbigniew Kołodziejek, Tomasz Kubaczyk, Stanisław Kudroń, Bartłomiej Matłosz, Krzysztof Porzeżyński, Jakub Sagan, Konrad Smolak, Radosław Zawadzki.

 Wszystko co oddycha/Muzeum Przyrodniczo-Leśne Białowieskiego Parku Narodowego

W dniach 11.04 - 15.05.2014 r. odbyła się wystawa fotografii i pokaz filmu Wszystko co oddycha. Zdjęcia z tego zestawu można zobaczyć w zakładce Fotografie/Puszcza. Program został zrealizowany dzięki wsparciu finansowemu Gminy Piaseczno.

Michał Jeliński. Wszystko co oddycha

Wystawa Michała Jelińskiego jest podsumowaniem projektu realizowanego przez artystę w latach 2009–2012 w Puszczy Białowieskiej. Obejmuje około czterdziestu czarno-białych fotografii krajobrazu oraz film dokumentalny, będący zapisem procesu twórczego. 
Prezentowany cykl prac jest zaledwie wycinkiem dorobku Jelińskiego, jednak bardzo dobrze ukazuje szczególne podejście artysty do krajobrazu. Seria fotografii wpisuje się również w kontekst Podlasia i jednego z jego największych skarbów – Puszczy Białowieskiej, należącej do najstarszych lasów Europy o unikalnych wartościach historycznych i przyrodniczych.
Fotografie Michała Jelińskiego narodziły się w plenerze.
 Jego zainteresowanie fotografią wynika z fascynacji naturą i krajobrazem. Twórca urodzony w 1973 roku jest absolwentem Wydziału Leśnego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Początkowo zajmował się głównie fotografią przyrodniczą. Potem, dzięki studiom fotografii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi
i promotorowi Marianowi Schmidtowi, u którego zrealizował dyplom, odkrył fotografię ekspresyjną i prace Minora White′a oraz Paula Caponigro. Prace obu artystów, o czym Jeliński mówi otwarcie, stały się dla niego inspiracją i ważnym punktem odniesienia. 
Już przy pierwszym oglądzie prac Jelińskiego uderzające jest ich powinowactwo z tradycją fotografii amerykańskiej, na którą artysta się powołuje – z wyraźnie wyodrębnionym nurtem krajobrazowym, reprezentowanym przez wspomnianych już artystów, jak też klasyków amerykańskiej fotografii, takich jak Alfred Stieglitz, Ansel Adams czy Edward Weston. Ważnym aspektem pracy artysty jest posługiwanie się tradycyjną wielkoformatową techniką analogową w Systemie Strefowym, co pozwala mu kontrolować cały proces twórczy i otrzymywać pożądane odcienie szarości na odbitce. Zwrot ku historii
w połączeniu ze sposobem pracy artysty można rozpatrywać w kategoriach działania „pod prąd”, szczególnie w obliczu nadprodukcji obrazów cyfrowych, dla których internet jest nieograniczoną przestrzenią publikacji. 
Fotografie składające się na cykl Wszystko co oddycha, choć związane z określonym miejscem – Puszczą Białowieską, nie kojarzą się jednoznacznie z rodzimym polskim krajobrazem. Mogłyby być wykonane zupełnie gdzie indziej, zdają się zawieszone w jakieś odmiennej przestrzeni. Trudno je więc łączyć z takimi nurtami twórczości artystycznej jak fotografia krajoznawcza czy fotodziennikarstwo, z jakimi mamy do czynienia choćby w czasopiśmie „National Geographic”. 
Co sprawia, że fotografie Jelińskiego są prawie nierzeczywiste, odrealnione? Czy powoduje to czerń i biel oraz cała gama wysmakowanych szarości – tak bardzo charakterystyczna dla „ortodoksyjnych”, klasycznych fotografów, którzy wolą wypowiadać się w czarno-białej technice zamiast w kolorze? Czy też wypracowany przez Jelińskiego niecodzienny sposób patrzenia
i obrazowania? 
Artysta wskazuje na swoje zainteresowanie fotografią ekspresyjną, znamienną dla przywołanych Amerykanów. Wybrane obrazy z Puszczy Białowieskiej są rzeczywiście niezwykle dramatyczne, m.in. za sprawą stosowania silnych kontrastów i eksponowania wyrazistych form i zjawisk naturalnych
– drzew, wody, światła – wraz z nieodłącznym aspektem pracy w różnych porach roku. Ekspresyjność obrazów Jelińskiego wydaje się jednak ukryta, na pierwszy plan wysuwa się natomiast ich strona wizualna – starannie wypracowana, począwszy od wyboru fotografowanego obiektu po metodyczne poszukiwanie idealnej kompozycji kadru i momentu naciśnięcia spustu migawki. Co ciekawe, medytacyjny niemalże proces twórczy Jelińskiego uchwycony jest na kolorowym cyfrowym filmie, stanowiącym integralną część wystawy.
Obrazy Jelińskiego, podporządkowane konsekwentnie realizowanej przez artystę konstrukcji widzenia, ukazują naturę jako nieokiełznaną, tajemniczą siłę. Przyroda wymykająca się kontroli człowieka zdaje się jednak tylko pretekstem do ukazania tego, co może wyrażać fotografia – rozumiana jako narzędzie interpretacji, nie zaś obiektywnego rejestrowania rzeczywistości. 
                        

Michał Jachuła

 

Na brzegu/Galeria Obserwacje

W dniach 29.10 - 22.11.2013 w Galerii Obserwacje, odbyła się wystawa moich fotografii krajobrazu.
Na wystawie znalazły się pejzaże, które zrobiłem w trakcie podróży po różnych krajach Europy – Islandii, Albanii, Ukrainie, Polsce. Zestaw składał się z 20 czarno-białych odbitek wykonanych ręcznie, na papierze barytowym. Zdjęcia z tego zestawu można zobaczyć w zakładce Fotografie/Na brzegu. Poniżej tekst
o wystawie autorstwa Agnieszki Szczepaniak. Wystawa była inspirowana fragmentem wiersza Lorda Byrona.

Radość kryją lasy, gdzie nie zbłądzą ludzie;

Rozkosz czeka na brzegu, co sam tkwi w bezkresie;

Jest gdzieś społeczność, której nikt nie budzi,

Gdzie głębin czuć bezmiar i fal ryk się niesie.


Świetliste kamienie wyłaniające się z jaskini, fantazyjnie wykręcone korzenie, bryły skał, nastrój, kontrasty wywołujące napięcie, harmonijne faktury, abstrakcyjne formy drzew, miarowe rytmy fal, horyzont…

Czarno – białe, wielkoformatowe fotografie Michała Jelińskiego pozornie przedstawiają fragmenty krajobrazu, w istocie będąc fotograficznymi ekwiwalentami wewnętrznego przeżycia, wrażliwości i emocji zrodzonych
z uważnego współbycia z naturą.
 Można powiedzieć, że w tym przypadku subiektywne oko aparatu zdołało uchwycić dwie strony obiektywu – rzeczywisty obraz oraz świadomość fotografa. 
Dzięki technice systemu strefowego i precyzyjnemu sterowaniu odcieniami szarości, Jeliński zdołał utrwalić niewidoczną, pomijaną na co dzień warstwę rzeczywistości, którą odbiorca może odczytywać i interpretować przez pryzmat własnej wrażliwości.

Agnieszka Szczepaniak

 
Wystawy i publikacje

2016 - Wystawa indywidualna Wszystko co oddycha, Galeria Atelier, Chełm,
2016 - Wystawa Zbiorowa PSF Ekwiwalenty/Dzielnica 19, Warszawa,
2015/2016 - Wystawa zbiorowa Podlaski Przełom Bugu 2015, XX Międzynarodowa Wystawa Fotografii, Galeria Fotografii Fokus, Siedlce,
2015 - Wystawa zbiorowa absolwentów i studentów Pracowni Krajobrazu WSFotoiGP, Białystok Interphoto Festival,
2014 - Wystawa indywidualna Wszystko co oddycha, Muzeum Przyrodniczo-Leśne Białowieskiego Parku Narodowego, Białowieża,
2013 - Wystawa indywidualna Na brzegu, Galeria Obserwacje, Warszawa,
2013 - Wystawa indywidualna Wszystko co oddycha, Galeria Arsenał, Białystok,
2012 – Wystawa indywidualna Na brzegu, co sam tkwi w bezkresie, Galeria NN, Lublin,
2011 – Wystawa indywidualna Na brzegu, co sam tkwi w bezkresie, Ośrodek Chopinowski Szafarnia,
2009 – Wystawa indywidualna Lustro, Muzeum Regionalne w Piasecznie,
2008 – Wydanie albumu Mazowiecki, Chojnowski i Brudzeński Park Krajobrazowy,
2008 –  Charytatywna wystawa i aukcja fotografii, Pro Arte et Futura, Warszawa,
2008 – Wystawa zbiorowa połączona z aukcją, Galeria Sztuki Współczesnej Domu Aukcyjnego Rempex „Senatorska”, Warszawa,
2008 – Wystawa indywidualna Wędrówka, Galeria Steel Forest, Konstancin-Jeziorna,
2007 – Wystawa zbiorowa Kontrasty, Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury, Piaseczno,
2006 – Wystawa indywidualna Las, Green Gallery, Warszawa,
2005 – Wystawa zbiorowa Marian Schmidt i jego uczniowie, Galeria Di Arte, Teatr Muzyczny Roma, Warszawa,
2005 – Charytatywna wystawa i aukcja fotografii na rzecz Fundacji Odkrywamy Przyszłość, Katowice, Poznań, Bydgoszcz, Warszawa,
2004 – Wystawa zbiorowa studentów fotografii łódzkiej Szkoły Filmowej Fotografia i co dalej?, Galeria Przesada, Olkusz,
2004 – Wystawa zbiorowa Marian Schmidt i jego uczniowie, Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie,
2002 – Wystawa zbiorowa Mikrosfera, Muzeum Przyrodnicze, Białowieża,
2002 – Wydanie albumu Portrety Powiatu Piaseczyńskiego,
1999 – Wydanie albumu studentów SGGW Utracone piękno, Multico,
1997 – Wystawa zbiorowa studentów SGGW Sonety Przyrodnicze, SGGW, Warszawa,
1996 – Wystawa indywidualna Wyciszenie, Ełckie Centrum Kultury.